4°C

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Ljubljana-Divača: „Kierunek Piran” 7 i 8 dzień

Ljubljana-Divača: „Kierunek Piran” 7 i 8 dzień

07-08-2010

W Körmend napotkaliśmy pewien problem natury komunikacyjnej, ale dość szybko go rozwiązaliśmy dzięki Pani Fabian Agnes, która odebrała w imieniu władz nasze materiały promocyjne. Zaraz za Körmend czekała nas niemiła niespodzianka: wiszące nisko na niebie ciężkie, burzowe chmury, a przed nami 12 kilometrów Parku Narodowego Orsegi, bez żadnej cywilizacji.

 

Po przeczekaniu 30 minut deszcz nadal padał, a niebo zaniosło się deszczowymi chmurami po horyzont. Nie wiedzieliśmy co zrobić, zwłaszcza, że tego dnia planowo mieliśmy być w Mariborze. Wpadłem na pomysł, żeby spróbować złapać autostop. Tą drogą cały czas jeździły polskie ciężarówki, które trąbiąc reagowały z entuzjazmem na flagi przyczepione do naszych rowerów. Nastroje w grupie były sceptyczne. Postanowiłem spróbować 3 razy: udało się za pierwszym. Uratowali nas Bodzio i Tomek - kierowcy TIR-ów z firmy Gomola Transport, za co chcieliśmy im jeszcze raz serdecznie podziękować. Musieliśmy tylko przenocować na parkingu w Redics i poczekać aż pojadą dalej o czwartej rano. Wysadzili nas na stacji niedaleko Mariboru - wszystko zgodnie z planem. Dzięki nim w końcu byliśmy w Słowenii. Sam ten fakt dodał nam sił i tego dnia przejechaliśmy 140 km. To chyba nasz rekord jeżeli chodzi o całą wyprawę, zresztą padł także rekord prędkości - 68 km/h. Przyroda Słowenii oszałamia. Z daleka straszyły nas góry, ale przemieszczaliśmy się sprawnie. Po drodze zatrzymaliśmy się jeszcze w Celje, gdzie napisałem poprzednią notatkę (przeczytaj). Kolejny etap z pewnością dostarczył nam największej jak do tej pory ilości przygód. Zanim jednak wszystko się zaczęło, spotkaliśmy po drodze Pana Aleksandra, który jest Serbem i jechał tą samą trasą co my z Wiednia. Jeździ codziennie po 15 godzin i przejeżdża średnio 150 km. Prawdziwy twardziel. Na miejscu planowaliśmy rozbić się na dziko: po drodze było parę miejsc, lecz korzystając z informacji z forum couchsurfing dotarliśmy w dość osobliwe miejsce na nocleg - squat w Ljubljanie. Trochę zaryzykowaliśmy, ale wszystko udało się bez większych problemów. Potem już tylko szybkie zwiedzanie miasta i w drogę - cały czas góry. 50 km za Ljubljaną złapała nas burza. O tym co było dalej napiszę już wkrótce - tym razem z wybrzeża Adriatyku!

Artur Krzemień
4 i 5 sierpień 2010

« Powrót

Galeria

Drukuj

Jakość powietrza

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Urząd Miasta i Gminy w Skawinie

Rynek 1, 32-050 Skawina

Tel. centrala: +48 12 277 01 00

Fax +48 12 277 01 10

urzad@gminaskawina.pl

Godziny pracy

Poniedziałek 8.00 - 17.00
Wtorek 7.30 - 15.30
Środa 7.30 - 15.30
Czwartek 7.30 - 15.30
Piątek 7.30 - 14.30

© 2009 by UMIG Skawina. Aplikacje internetowe i tworzenie stron WWW by ESC SA.