Zróbmy najdłuższy w Polsce korek. Pokażmy, że nie chcemy trasy S7 przez gminę Skawina” - tymi słowami burmistrz Skawiny Norbert Rzepisko zachęcał do udziału w proteście, który odbył się w środę 17 czerwca w Krakowie, przy wjeździe do Skawiny. Był to protest ostrzegawczy. Jego celem było wyraźne pokazanie sprzeciwu mieszkańców wobec możliwego przebiegu drogi ekspresowej S7 przez teren gminy, przy jednoczesnym ograniczeniu utrudnień dla mieszkańców, pracowników i przedsiębiorców codziennie korzystających z tej trasy. Samorząd zapowiada jednak, że jeśli głos mieszkańców nadal będzie ignorowany, kolejne protesty mogą przybrać znacznie bardziej zdecydowaną formę i staną się znacznie bardziej dotkliwe dla ruchu drogowego.
W wydarzeniu uczestniczyli mieszkańcy, samorządowcy oraz przedstawiciele lokalnych środowisk, którzy wspólnie wyrazili sprzeciw wobec możliwego przebiegu drogi ekspresowej S7 przez teren Gminy Skawina. Protest był odpowiedzią na powrót do wariantu, z którego zrezygnowano już w 2022 roku. Organizatorzy podkreślają, że nie protestują przeciwko rozwojowi infrastruktury drogowej, lecz wobec rozwiązania, które nie tylko nie rozwiąże najważniejszych problemów komunikacyjnych gminy, ale jednocześnie stworzy nowe zagrożenia dla mieszkańców i środowiska.
- Chcemy rozwiązań komunikacyjnych, drogowych i kolejowych, ale na trasę S7, która nie będzie służyła mieszkańcom naszej gminy, absolutnie się nie zgadzamy - podkreśla burmistrz Skawiny Norbert Rzepisko.
Powrót do wariantu sprzed lat budzi sprzeciw
Jednym z głównych powodów protestu jest powrót do koncepcji przebiegu trasy przez teren gminy Skawina. Wariant ten został odrzucony w 2022 roku. Władze Skawiny nie kryją zdziwienia powrotem do rozwiązania, z którego zrezygnowano już cztery lata temu. Samorząd od lat przekonuje, że prowadzenie S7 przez teren gminy nie odpowiada na rzeczywiste potrzeby komunikacyjne mieszkańców i nie rozwiązuje problemów, z którymi Skawina zmaga się na co dzień. Podczas protestu wielokrotnie podnoszono kwestie związane z bezpieczeństwem i zdrowiem mieszkańców. Szczególne obawy budzi sąsiedztwo Małopolskiego Centrum Rehabilitacji Dzieci w Radziszowie.
- Czy miejsce, w którym dzieci z całej Małopolski wracają do zdrowia po ciężkich operacjach, powinno znaleźć się w sąsiedztwie ruchliwej trasy ekspresowej? Naszym zdaniem odpowiedź jest oczywista - podkreśla burmistrz.
Norbert Rzepisko podkreśla także, że ewentualne skutki realizacji wariantu przebiegającego przez teren gminy nie ograniczałyby się wyłącznie do jej mieszkańców. Szczególne obawy dotyczą bezpieczeństwa ujęć wody pitnej, które mają znaczenie dla znacznie szerszego obszaru niż sama Skawina. Sprawa dotyczy nie tylko jednej gminy, ale może mieć wpływ na mieszkańców dużej części Małopolski.
Skawina ma własne propozycje
Władze gminy podkreślają, że od lat nie ograniczają się wyłącznie do krytyki proponowanego przebiegu S7, ale przedstawiają własne rozwiązania, które mogłyby skuteczniej poprawić sytuację komunikacyjną mieszkańców. Samorząd konsekwentnie wskazuje, że najważniejszymi potrzebami gminy są lepsze skomunikowanie z autostradą A4 oraz rozbudowa istniejącej obwodnicy, ponieważ to właśnie te inwestycje odpowiadają na rzeczywiste problemy transportowe tej części regionu.
Właśnie takie działania powinny stanowić punkt wyjścia do dalszych prac nad usprawnieniem układu drogowego w południowej części aglomeracji krakowskiej. Środowy protest był kolejnym sygnałem skierowanym do decydentów odpowiedzialnych za przygotowanie inwestycji. Samorząd zapowiada dalsze działania na rzecz uwzględnienia w procesie planowania zarówno potrzeb komunikacyjnych mieszkańców, jak i kwestii związanych z bezpieczeństwem, ochroną środowiska oraz zachowaniem kluczowych zasobów naturalnych regionu.
Źródło: BB / PSW-PK



